Wesley Snipes o nowym aktorze wcielającym się w Blade'a

    Wesley Snipes przez lata portretował postać Balde'a. Po dość słabym przyjęciu trzeciej odsłony cyklu jego przygoda z Marvelem zakończyła się. Aktor podkreślał jednak chęć powrotu do roli. Jak przyjął wybór kogoś innego na swoje miejsce?

    Mający swoją premierę w 1998 roku "Blade" z miejsca uznany został za produkcję, która ma szansę zrewolucjonizować wizerunek ekranowych adaptacji komiksów. Brutalny, pełen przemocy i krwi obraz doczekał się w 2002 roku kontynuacji, która także zebrała dobre oceny, a zdaniem niektórych krytyków jakością przebiła część pierwszą. Dopiero wydana dwa lata później część trzecia zaliczyła mocny spadek, a to z kolei sprawiło, że dalsze plany na ekranizacje tej serii zostały porzucone. Wesley Snipes się jednak nie poddawał, cały czas wyrażał chęć powrotu do roli Łowcy Wampirów. W pewnym momencie prowadził nawet z Marvelem rozmowy na temat potencjalnego rebootu, w którym wcieliłby się w rolę mentora nowego, młodszego łowcy lub łowczyni. Nic jednak z tego nie wyszło.

    Tymczasem Marvel postanowił zaskoczyć wszystkich i podczas tegorocznego San Diego Comic-Con ogłoszono powstanie nowej wersji Blade'a, która wejdzie w skład MCU. Do głównej roli wybrano znanego z roli Cottonmoutha w serialu "Luke Cage" Mahershala Ali. Jak na tę decyzję zareagował Wesley Snipes? W komentarzu udzielonym dla serwisu ComicBook.com przyznał, że nie ma o to pretensji.

    Ta informacja jest dla mnie niespodzianką, ale bardzo dobrą niespodzianką. Tak właśnie wygląda biznes rozrywkowy. Powodzenia dla całej ekipy MCU - ja od zawsze jestem fanem. Honor i szacunek dla arcymistrza, Stana. Wielkie gratulacje dla Mahershali Alego, cudownego i niezwykle utalentowanego artysty, którego chętnie będę oglądał na ekranach przez wiele kolejnych lat.

    Aktor podziękował także swoim fanom za wsparcie, jakiego doświadczał przez ostatnie lata.

    Przede wszystkim dziękuję fanom - Wasza miłość jest przytłaczająca... Jestem Wam wdzięczny za to niekończące się wsparcie.

    Wygląda więc na to, że Wesley Snipes nie ma za złe tego wyboru. Kto wie, może także pojawi się w filmie, jednak w jakiejś innej roli? Kogo mógłby sportretować?