Zagrał Batmana, a teraz wcieli się w bohatera MCU?

    Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie to już w sierpniu powinny ruszyć zdjęcia do filmu "Thor: Love and Thunder". Jak się okazuje, jedną z głównych ról może zagrać Christian Bale.

    Zapowiedziany jako element Fazy IV Marvel Cinematic Universe film poświęcony przygodom Thora budzi wielkie nadzieje wśród fanów. Z jednej strony Bóg Piorunów okazał się pierwszym bohaterem, który doczekał się czwartego, solowego filmu, z drugiej natomiast widowisko pojawi się praktycznie pod sam koniec kolejnego etapu MCU, a tym samym widzowie liczą, że znajdzie się w nim coś naprawdę mocnego. Twórcy najwyraźniej chcą aby produkcja zapadła na długo w pamięci widzów i nie boją się sięgać po kolejnych cenionych i znanych aktorów. Jedną z gwiazd, która ma otrzymać w widowisku bardzo ważną rolę jest Christian Bale.

    Informację taką przekazały najważniejsze amerykańskie serwisy informacyjne, wśród których można wymienić choćby The Hollywood Reporter, Deadline i Variety, tak więc możemy oczekiwać, że nie jest to zwykła plotka. Na ostateczne potwierdzenie musimy jednak trochę zaczekać.

    Historia zaprezentowana w filmie skupi się na ukazaniu nowego wcielenia Boga Piorunów, którym tym razem zostanie Jane Foster (w tej roli Natalie Portman). Fani nie powinni się jednak obawiać tego, że bohaterka zajmie miejsce Chrisa Hemswortha, gdyż ten w filmie z pewnością także się pojawi i jeżeli wierzyć krążącym w sieci plotkom, swojej mocy (przynajmniej na stałe) nie utraci. Fabuła ma być bowiem oparta na autorskim pomyśle reżysera, którym ponownie został Taika Waititi.

    Pewną przeszkodą dla ekipy filmowej mogą niestety okazać się panujące obecnie w Australii pożary. Chwilowo nie mamy żadnych informacji o potencjalnych opóźnieniach z realizacją projektu, jednak jeśli nad żywiołem nie da się zapanować, to filmowcy prawdopodobnie będą musieli poszukać innego miejsca do realizowania zdjęć.