legenda spisana wspomnieniami (o N***)

„legenda spisana wspomnieniami
(o N***)”

to było tak dawno
ponad rok temu

rok to chwila dla całej historii
rok może stać się wiecznością
dla jednego nastoletniego istnienia

poznałam Cię
brzmienie imienia powiedziało mi
że staniesz się kimś ważnym
już wtedy bałam się
że Cię stracę

a potem poznałam Cię
naprawdę
pozwoliłeś mi na to

potrzebowaliśmy się
zagubieni
w tak różnych światach
uczyłeś mnie miłości
choć nie padło słowo
kocham
bo nie mogło między nami paść
bo byłoby końcem
wiedziałam

uczyłeś mnie uczuć
tęsknoty
oswajaliśmy się co dzień

tak różni
a tak podobni

skradliśmy dla siebie
kilka chwil
niecałe trzy miesiące

byłeś snem
a ja chciałam być
tylko deszczem
by dotknąć Twojej skóry

odszedłeś bez słowa
bo tak było lepiej
dla mnie

minęły miesiące
nim pożegnaliśmy się
zwracając wolność

oboje potrafiliśmy
płakać krwią
ale razem
byliśmy silniejsi
silniejsi niż świat

ta miłość bez słowa kocham
w cichym świetle księżyca
pośród nieznanej łąki
tak nierealna że nie mogła istnieć
a jednak odpędziła koszmary

wiesz nigdy nie wierzyłam
w przypadki
nie mogłeś być
tylko złudzeniem
wiem że musieliśmy
natrafić na siebie

do dziś
masz głos wokalisty
i smutne oczy
z jednego rysunku

czy wiedziałeś że można pokochać
nie widząc twarzy
i nie patrząc w oczy
nie słysząc szeptu

znałeś mój zapach
bo opisałam Ci
moje perfumy

znałeś zasuszone stokrotki
i fiołka
i bzy

i te łzy które próbowałam
ukrywać przed Tobą

niespełnione miłości
są domeną legend
a my napisaliśmy
swą własną legendę
by musieć rozstać się
na zawsze

to było tak dawno
ponad rok temu

a przecież nie zapomnieliśmy
takie legendy
trwają wiecznie