Droga Szamana

Lit-RPG to dość specyficzny gatunek literacki. Powieści tego typu starają się pokazać nam świat wyciągnięty prosto z gry. Nie mówię jednak barwnych opisach niezwykłej, wykreowanej przez grafików architektury czy elementów krajobrazu przywodzących na myśl niesamowite fantastyczne krainy. Te elementy oczywiście są, ale głównym znakiem rozpoznawczym tego gatunku jest dość specyficzny styl, który w pewnym sensie stara się przekonać nas, że sami jesteśmy bohaterami gry RPG.

„Droga Szamana. Etap 4: Zamek Widmo” to już nasze czwarte spotkanie z bogatym światem Barliony. Podobnie, jak w poprzednich tomach, także i tym razem śledzimy poczynania Machana, bohatera, który trafił do świata gry w ramach odbywania kary. Trochę już jednak czasu minęło, nasz protagonista zdołał się rozwinąć i obecnie musi skupić się na nowym zadaniu, a konkretniej na oczyszczeniu z upiorów zamku widmo Altameda. Twierdza mogłaby posłużyć jego klanowi, ale czy z pozoru zwykłe zadanie nie okaże się wyzwaniem przerastającym jego możliwości? Czy swoimi decyzjami nie sprowadzi na siebie tylko dodatkowych kłopotów?

Tym razem także dałam się porwać przygodzie, ale potwierdziły się niestety moje obawy. Do ostatniej strony miałam wrażenie, że czegoś mi jednak brakuje. Poprzednie tomy sprawiały, że zdecydowanie bardziej skupiałam się na wydarzeniach i w głowie analizowałam potencjalne scenariusze, a tutaj wszystko wyglądało trochę inaczej. Być może jest to kwestia tego, że w świat Barliony zdążyłam już się dość mocno wkręcić, a co za tym idzie, pewne rzeczy stały się dla mnie bardziej oczywiste, ale oczekiwałam jednak czegoś więcej. Nie mówię, że przy książce bawiłam się źle, bo byłoby to spore nadużycie, ale zabrakło w moim odczuciu czegoś, co wywołałoby efekt „WOW”.

Po raz kolejny odkrywamy, że wirtualna rzeczywistość tak naprawdę prawie nie różni się od świata realnego. Wszelkie fundamenty jej funkcjonowania opierają się na dobrze nam znanych schematach i tak naprawdę rozbijają się o pieniądze i władzę. Oczywiście bogaty świat Barliony skrywa w sobie przeróżne niebezpieczeństwa, a także staje się polem dla wielu przygód, jednak to wszystko już przerabialiśmy wcześniej.

Na plus z pewnością możemy zaliczyć rozwój głównego bohatera. Śledząc jego przemyślenia dostrzegamy pewne zmiany, które z całą pewnością będą kształtowały jego osobowość. Zaczynamy się zastanawiać czy na pewno podejmuje dobre decyzje, a w pewnym momencie odkrywamy, że i on się waha. Że nie jest tak do końca pewien czy warto porywać się na coś, co może przynieść zgubę.

Zabieg ten sprawia, że mamy jeszcze większe poczucie uczestniczenia w wydarzeniach, które śledzimy na kartach powieści, a przypadku przedstawiciela gatunku LitRPG jest to naprawdę ważne. W końcu skoro mamy mieć do czynienia z pewną formą gry, to dobrze by było byśmy czuli się jej uczestnikami. Tutaj właśnie tak jest. „Droga Szamana” od pierwszego tomu wiedzie nas po niezwykłym i pełnym tajemnic świecie, a tom czwarty tylko to wrażenie potęguje.

Oczywiście inni bohaterowie także wnoszą do historii dość sporo, ale to właśnie z Mahanem czytelnik najbardziej się utożsamia. Pierwszoosobowa narracja tylko potęguje wrażenie, że jesteśmy częścią historii, a sprawie poprowadzone wydarzenia pozwalają nam się zapoznać ze światem w zdecydowanie bardziej szczegółowy sposób.

Na plus muszę także zaliczyć zmianę szaty graficznej. Co prawda nie miałam jakiś większych zastrzeżeń do okładek pierwszego wydania „Drogi Szamana”, ale te nowe zdecydowanie bardziej oddają klimat epickiego świata, w którym rozgrywają się wydarzenia. Oczywiście nie wszystkim się ten zabieg spodoba, gdyż osoby, które posiadają już wcześniejsze tomy w starszym wydaniu będą musiały pogodzić się z tym, że trzeci i czwarty tom będą się wyróżniać. Zmieniono nie tylko koncepcję samej grafiki, ale także i czcionki.

„Droga Szamana. Etap 4: Zamek Widmo”, tak jak i poprzednie tomy, to historia, której naprawdę warto dać szansę. Co prawda dość specyficzny styl Lit-RPG nie każdemu przypadnie do gustu, jednak jeśli nie zrazimy się nim, to trafimy do świata, który z pewnością wciągnie nas na długie godziny. Sama kiedyś nie wyobrażałam sobie, że jest to literatura dla mnie, a obecnie mogę przyznać, że chętnie sięgnę po więcej.

Natalia Andrzejczak

Dziękujemy wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarzy recenzenckich

Tytuł: Droga Szamana. Etap czwarty: 4: Zamek widmo
Tytuł oryginału: Путь Шамана. Шаг 4: Призрачный замок
Autor: Wasilij Machanienko
Tłumaczenie: Joanna Darda-Gramatyka, Gabriela Sitkiewicz
Wydawnictwo: Insignis
Seria: Droga Szamana
ISBN: 978-83-66575-81-3
Data premiery: 10 lutego 2021