Pierwszy zwiastun czwartej odsłony Wiedźmina potwierdził coś, co wielu z nas przeczuwało – główną bohaterką nowej sagi będzie Ciri. To przełomowy moment. Nie tylko dla serii, ale również dla fanów, którzy dorastali razem z tym uniwersum.
Studio CD Projekt Red zaprezentowało podczas gali The Game Awards 2024 w Los Angeles pierwszy teaser Wiedźmina IV, który otwiera nowy etap w historii marki. Materiał jest klimatyczny i – co najważniejsze – jasno wskazuje kierunek: czas Geralta jako centralnej postaci dobiegł końca.
Wybór Ciri wydaje się logiczny. W „trójce” była już postacią grywalną, jej wątek miał ciężar emocjonalny, a potencjał fabularny pozostaje ogromny. Jednocześnie to decyzja odważna – zmienia perspektywę i ton całej serii. Jej moce, związane ze Starszą Krwią, otwierają zupełnie nowe możliwości narracyjne i mechaniczne. Rodzi się tylko pytanie o to, czy twórcy będą w stanie zaprezentować historię w taki sposób, aby z jednej strony nie pozbawić jej tego, co świadczyło o jej wyjątkowości, a z drugiej nie uczynić z niej niezniszczalnej maszyny do zabijania.
Nowy silnik, nowe możliwości
Nowa odsłona powstaje na Unreal Engine 5. Po doświadczeniach związanych z premierą Cyberpunk 2077 decyzja o porzuceniu autorskiego REDengine wydaje się krokiem w stronę stabilizacji i większej przewidywalności produkcji. Gotowe narzędzia wymagają mniejszego nakładu pracy, jednak wiążą się też z koniecznością dogłębnego zapoznania się z nowym systemem. Studio najwyraźniej uznało, że będzie to opcja bezpieczniejsza. Trochę szkoda, bo w RedEngine tkwił potencjał, który nie zostanie już wykorzystany.

